Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

June 28 2017

olczimusial
— Pamiętam, jak byłeś poważnie zakochany. To było jakieś 15 lat temu. — Potwornie. Ale nie umniejszając tego uczucia, dzięki niemu nauczyłem się, na czym polega ten mechanizm. Czując się niezwykle niepewnie na świecie, znajdujemy osobę, która staje się całą naszą pewnością siebie. Bez niej czujemy się nikim, ponieważ całą naszą pewnością siebie jest ta druga osoba. Kobieta, którą kochałem, dawała mi to poczucie. Wszędzie mogłem z nią pójść i ona była pewna siebie i mnie. Jej pewność mnie była moją pewnością siebie. I do dziś za to ją kocham. Nie musiałem się zmieniać. Mogłem być sobie taką dupą, a ona załatwiała wszystko za mnie. Wchodziła do saloonu, wypierdalając drzwi, miała dwa duże pistolety, olbrzymie poczucie humoru, potrafiła niezwykle życzliwie ze wszystkich kpić i wszyscy ją za to kochali. A ja mogłem sobie spokojnie przy barze pić mleko i już nikt się ze mnie nie wyśmiewał, bo wszyscy bali się jej, tych pistoletów i jej ostrego języka. Była moim nieodłącznym przyjacielem. Jedyną osobą na świecie, która dawała mi poczucie, że nie jestem aż tak beznadziejny, jak mi się wydawało.
— Marek Raczkowski w rozmowie z Magdą Żakowską ("Książka, którą napisałem, żeby mieć na dziwki i narkotyki")

June 27 2017

olczimusial
Wiele razy chciałem Ci się wytłumaczyć, ale jakoś nie umiałem. Pisałem listy i darłem je. No, ale to oczywiste, że człowiek nie umie wytłumaczyć innym tego, czego sam dokładnie nie rozumie.
— Haruki Murakami/Przygoda z owcą
Reposted fromsfeter sfeter viapodprzykrywka podprzykrywka

June 26 2017

olczimusial
Wygraną zadedykuję żonie, za to że nie ma mnie wtedy, kiedy ona mnie potrzebuje, nie ma mnie kiedy chciała żebym był, i że nie ma mnie wtedy, kiedy ja sam bym sobie tego życzył.
— Kamil Stoch
Reposted fromawash awash viatobecontinued tobecontinued
olczimusial
Bo nie ma sensu pchać się na siłę w dorosłość. Moje dwanaście miesięcy po maturze to była jedna wielka jebana rzeźnia a później było tylko ciężej. Miałem wtedy dziewczynę w Warszawie, mnie było stać co najwyżej na Poznań. Chujowo jest jak musisz się utrzymać za 1100 złotych miesięcznie, gdzie 600 płacisz za pokój, zarabiasz tylko w weekendy (pracowałem wtedy przy koncertach), tylko w weekendy mogłem do tej Warszawy dojeżdżać. Ja tam mogę żreć beton i popijać asfaltem żeby móc spędzić chociaż cztery dni w miesiącu z kimś kto jest dla mnie ważny, ale wyżej dupy nie podskoczysz, a jak podskoczysz to zaraz zgarniesz lepę na pysk od tej jebanej dorosłości. Więc się z nią rozstałem, mając świadomość tego że to jebnie, jak nie za godzinę, to kilka tygodni później. Poza tym, (wiem to teraz, dopiero teraz) jestem ostro skrzywiony, jak każde DDA. Później byłem prawie że bezdomnym, zaliczałem po kolei mieszkanie u znajomych na podłodze, u znajomej w kuchni przez trzy miesiące jakoś, itepe, itede. Poza tym, sam fakt tego że nagle musisz się napierdalać z całym światem za psie pieniądze jest raczej średnio motywujący do wyprowadzki z domu. Tak czy siak, baw się póki możesz, zdążysz się jeszcze w życiu napracować.
Reposted fromyanek yanek
olczimusial
Najważniejszym nawykiem (…), jaki trzeba zdobyć w ciągu życia, jest pogodzenie się ze zmiennością wszystkiego. W życiu tylko zmienność się liczy, ma sens. Nic nie jest nam dane na dłużej, wciąż się dźwigamy i upadamy, wciąż się witamy i żegnamy, i jeżeli tego wszystkiego nie można przy sobie zatrzymać, należy zdobyć przynajmniej umiejętność niebuntowania się przeciw nietrwałości, zmienności.
— Mariusz Szczygieł "Projekt: Prawda"
olczimusial

Uwaga!!!
Jeśli ktoś powie ci,
że życie piękne jest,
a mówiąc to wzruszon będzie,
na pograniczu drżenia głosu,
to zaopiekuj się nim,
bo on,chyba,kurwa ,przybył z kosmosu.
— Andrzej Poniedzielski

June 24 2017

olczimusial

June 22 2017

olczimusial
Zapytaj mnie o to, jaka książka ostatnio zrobiła na mnie największe wrażenie. Zapytaj mnie o to, o czym marzę. Zapytaj mnie o to, czy czuję się szczęśliwa. Zapytaj mnie o to, czy ostatnio widziałam obraz, który mnie poruszył. Zapytaj mnie o to, czy boję się śmierci. Zapytaj mnie o to, czy udaje mi się realizować moje plany.
Nie pytaj mnie o to, jak się czuję. Nie pytaj mnie o to, co dziś zrobiłam. Nie pytaj mnie o to, o której wstałam. Nie pytaj mnie o to, czy widziałam ostatni odcinek czegośtam. Nie pytaj mnie o to, co u mnie słychać. Ale przede wszystkim, nie pytaj mnie: „Co tam?”
Często spotykam się z „jałowymi” pytaniami, które nie mają za zadanie zbliżyć się do mnie i lepiej mnie poznać, tylko wypełnić ciszę. Na siłę. Byle ktoś coś powiedział, byle szybko, byle głośno, byle więcej. A to, co naprawdę u mnie słychać schodzi jakoś na dalszy plan. (...)
Ale zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy nie lubią pytań bardziej egzystencjalnych. Bo to porusza gdzieś w nich pokłady emocji, które próbowali ukryć pod zwałami codzienności. I nie chcą, żeby ich lęki wychodziły na światło dzienne. Bo mogliby się rozpłakać, zacząć krzyczeć albo zwyczajnie nie wiedzieli co powiedzieć. Bo może zapomnieli już jak się marzy, jak planuje. Może nie czytali nic ostatnimi czasy albo przeładowani obowiązkami nie mieli zwyczajnie ochoty łazić po muzeach i galeriach sztuki. Może to co ich otacza im wystarcza. I dobrze. O ile są w tym swoim świecie szczęśliwi.
Życzę Ci umiejętności zadawania właściwych pytań właściwym osobom. I słuchania jedynie tych pytań, które chcecie. Chociaż wiem, że czasem trzeba ludzi po prostu nakierować. I odbić ich pytanie o to „co tam”, swoim „jaką książkę ostatnio czytałeś?”. Często działa. Bo często ludzie boją się zadawać bardziej wnikliwe pytania, gdy nie wiedzą jak możemy zareagować i dlatego wolą kontakt powierzchowny. A tyle chcieliby o nas wiedzieć…

June 15 2017

olczimusial

June 14 2017

olczimusial

Ja mam kryzys permanentny. Jestem typem depresyjnym, trudno jest mi się cieszyć z czegokolwiek, widzę świat w ciemnych barwach. Jest fajnie, bo pijemy herbatę, gadamy, jest ładna pogoda, ale mam w sobie czarną dziurę, która cały czas promieniuje. Jak każdy zneurotyzowany typ przeżywam momenty euforii. Im większa euforia, tym potem większy dół. Taka sinusoida, bez równowagi.
— Więckiewicz
Reposted fromczarnaowca czarnaowca vianastiez nastiez
olczimusial
8645 3de1
Reposted fromsummerkiss summerkiss viaMooonroe Mooonroe
olczimusial
7808 14a4
Reposted fromhandsomes handsomes viaMooonroe Mooonroe

June 13 2017

olczimusial

Miłość nie ma być wyścigiem, ciągłym strachem, że się nie wystarcza, albo zrobi się coś nie tak. Miłość ma uspokajać, dawać oparcie. Motywować, a nie bezmyślnie krytykować. Wymagać, ale też dawać wiele w zamian. Uskrzydlać. Uszczęśliwiać. Sprawiać, że wszystko wydaje się możliwe. Poprawiać humor w ciężkich chwilach. I ta miłość to nie tylko momenty pękające od emocji, ale także spokój. Pocałunek na dobranoc i dzień dobry. Wspólne posiłki.  Wyjście do sklepu i dyskusje o tym, kto wymyśli co dziś będzie na obiad. Poranne przyniesienie kawy do łóżka. Troska w chorobie, martwienie się o siebie nawzajem. Nawet te chwile, kiedy panuje cisza i oboje osobno czymś się zajmujemy, bo one też są potrzebne.
Miłość to wybór. Jasne, namiętność też się liczy, bo bez odpowiedniego dopasowania ciężko jest zbudować jakikolwiek związek. Ale to nie wszystko. Kiedyś przeczytałam, że "kochać to znaczy chcieć być czyimś dobrem". I chyba nie ma bardziej trafnej definicji. Być czyimś dobrem, spokojem, chwilą wytchnienia. Sprawiać, żeby życie we dwójkę było chociaż trochę przyjemniejsze niż samemu. Przywoływać uśmiech na ukochanej twarzy, nawet jeśli potrzeba do tego czegoś tak prostego jak zaparzenie herbaty, bo najbardziej liczą się wszystkie te maleńkie rzeczy, które robimy dla tych, których kochamy.
Może to brzmi jak banał, ale w sumie to dlaczego wszystko musi być skomplikowane? W życiu jest wystarczająco wiele problemów, żeby jeszcze to wszystko utrudniać. Niech chociaż miłość będzie prosta.

Cztery Wieki Później

June 12 2017

olczimusial

Są takie osoby, o których wiesz, po prostu masz przeczucie, że zostaną z Tobą na zawsze. Czasem znikają na jakiś czas, ale więź pozostaje i wraca się do siebie, jakby nigdy nic się nie zdarzyło, jakby czas stanął w miejscu. Zaczynasz rozmawiać i czujesz, jakbyście się widzieli wczoraj.

— Agnieszka Dygant
Reposted fromSandria Sandria vialottibluebell lottibluebell
olczimusial
Jest coś podniecającego w gotowaniu. Możesz jej podać łyżkę z sosem, żeby spróbowała. Możesz stanąć za nią, napierając na jej pośladki, aby pokazać, jak trzeć ser. Może usiąść na blacie, rozchylając uda. Możesz dolewać jej wina bez ograniczeń. W końcu gotujecie. Możesz klepnąć ją w tyłek. Możesz ją ubrudzić, a następnie zdjąć to, co ma na sobie. Możesz ją w końcu nakarmić. A jeśli zrobisz to naprawdę dobrze… Zaprawdę powiadam wam: więcej kobiet doprowadziłem do orgazmu widelcem i makaronem niż innymi częściami ciała.
— no i dlatego lubimy facetów w kuchni.
Reposted frommyu myu vialottibluebell lottibluebell
olczimusial
6825 1737
Reposted fromkarahippie karahippie vialottibluebell lottibluebell
olczimusial
6900 1612
Reposted fromblondosoniczny blondosoniczny viamadadream madadream
olczimusial
Dziwne (…) ile drobiazgów się człowiekowi przypomina, gdy głębiej się nad czymś zastanowi.
— Charlotte Link
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viamadadream madadream
5670 a0b9
Reposted fromamatore amatore viamadadream madadream
olczimusial
"Na pewno masz takie dni - jak wszyscy, tak sądzę - kiedy wstajesz i mijają godziny, a ty marzysz o jakiejkolwiek odmianie, o jakiejś różnicy, o czymkolwiek."


_________________________________________________________________

every single day.
— Elisabeth Gaskell
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl